Tag klient

Marketing górą

Opublikowano 17 października 2010

15Jak powszechnie wiadomo, aby dobrze produkt sprzedać, należy najpierw przekonać klientów do kupna. Nie ma bowiem mowy o wypuszczeniu na rynek takich produktów, które nie znajdą wśród konsumentów swojego grona odbiorców. Pomijając bowiem istotę konkurencji, produkty niepotrzebne, zbyt drogie, bądź takie, o których nikt nie słyszał są zdecydowanie rzadziej wybieranymi spośród innych, aniżeli te, o których coś wiemy. Warto jest więc zadbać o to, by zwrócić uwagę klienta. I to właśnie jest zadaniem działu, który zwie się marketingiem. Osoby, które znają się na rzeczy mogą zgodzić się ze mną iż marketing, a co za tym idzie, reklama, dialog z klientem, budowanie z nim więzi i relacji, jest niczym jedna wielka gra. Trzeba wiedzieć, za jakie sznurki pociągać, aby możliwie jak najwięcej wyciągnąć. Podstawowym trickiem, jaki stosowany jest w ramach promocji artykułów i usług, jest jednak reklama. To ona pozwala nam, konsumentom, dowiadywać się o produkcie. Im więcej i częściej coś jest reklamowane w mediach, tym rośnie nasza świadomość w względem marki. Nazwy, słyszane w radiu wydaja się być bardziej zapamiętałe, a obrazy z reklamy staja nam przed oczami, kiedy to na półkach sklepowych czy wieszakach widzimy oferowane nam w reklamie produkty. To jest bowiem największym i najlepiej działającym trickiem bądź też chwytem marketingowym. Dzieje się tak, ponieważ człowiek w głównej mierze opiera się na wrażeniach odbieranych zmysłami. Coś co ładnie pachnie, dobrze wygląda, przyjemnie brzmi będzie częściej kupowane od artykułów o nijakim zapachu czy kiepskim wyglądzie. Dużą rolę odgrywa również nasza pamięć. Istotne jest bowiem to, by jak najgłębiej wbić się w umysł konsumenta, sprawiając, by jak najszybciej powiązał markę z dobrą jakością. Kiedy tak się właśnie stanie połowa marketingowego sukcesu zostaje osiągnięta. Dlatego właśnie w wielu sklepach, czy supermarketach odbywają się akcje, gdzie klient robiący zakupy może spróbować jedzenia, skorzystać z zalet sprzętów, czy też wygrać coś poprzez kupno danego przedmiotu. I tu pokazuje się nam kolejny trick, mianowicie oddziaływanie na naszą psychikę poprzez możliwość wzbogacenia się. Inaczej odnosimy się bowiem do tych produktów, których kupno, poza codziennymi potrzebami, pozwoli nam na zdobycie czegoś jeszcze. Czasami jest to wewnętrzna satysfakcja z drobnej wygranej, czasami dodatkowy artykuł, za który oczywiście nie musimy płacić. Tak więc zakupy, które robimy i za które możemy otrzymać dodatkowe korzyści również pozytywnie oddziałują na nasza chęć powielania takiego wzorca. Dodajmy do tego kolorowe reklamy w środkach masowego przekazu, które to chyba pełnia największa rolę w całym marketingowym przedsięwzięciu. Produkty, które łatwo kojarzymy z telewizyjnymi reklamami częściej są przez nas wybierane w sklepach, co pokazują również statystyki. Aby więc wszystko łącznie podsumować, gdyby nie marketing i sprawdzone tricki reklamowe, które bez wątpienia oddziałują na wyobraźnie klientów, mało znane produkty prawdopodobnie miałyby mniejszą siłę przebicia pośród znanych marek.

Karta kredytowa

Opublikowano 13 września 2010

7To co wygodne nie zawsze ma tylko same plusy, a także co za dużo to nie zdrowo. Takim słowami warto zacząć mówić o tym, że każdy wygoda powinna mieć swoje granice. Jeśli dodamy do tego wszystkiego temat zakupów oraz płatności, chyba już każdy zdaje sobie sprawę o czym mowa będzie w dalszej części. Karty płatnicze, jako najbardziej wygodnickie środki stosowane do regulowania płatności pomiędzy sprzedawcą a klientem, coraz częściej pojawiają się w naszym życiu i stają się tym samym coraz bardziej akceptowalnym środkiem płatniczym, nie tylko w Europie, ale i w Polsce. To co do niedawna wielu znasz mogło uznać za burżuazję czy przejaw bogactwa i luksusu wydaje się być na porządku dziennym, kiedy przychodzi nam się wybrać do sklepu na zakupy. Coraz częściej bowiem do kont bankowych dołączane są kolorowe karty debetowe, a kredyty zaciągnąć można na tak zwaną odnawialną linię, również na kartę. Płatności wykonywane przy pomocy takiego plastikowego kawałka materiału są równie proste co sam mechanizm karty. I przydałoby się rzec, że nic dodać nic ująć, karty płatnicze, niezależnie od tego, jaka jest ich historia, są znakomitym wynalazkiem. Niestety, nie można tak powiedzieć. Każda sprawa, chociażby niewiadomo jak bardzo pozytywnie wyglądają ma również swoje minusy. Nie inaczej jest z kartami kredytowymi oraz debetowymi. Jak się okazuje, te kawałki plastiku są bardzo łakomym kąskiem dla złodziei. Wytrawny haker nie potrzebuje zbyt wiele czasu, żeby w łatwy sposób wyczyścić konto nieszczęśnika. Dlatego też należy się przede wszystkim strzec przed jakimkolwiek podawaniem niepowołanym osobom numeru PIN, który służy za hasło dostępu. Należy również pilnować samej karty. Dobrze jest również ją ubezpieczyć. Wiele banków w swojej ofercie proponuje ubezpieczenie karty debetowej oraz kredytowej, na całkiem przystępnych warunkach, dlatego też jest to bardzo ważna opcja dla każdego posiadacza tego środka płatniczego. Jednakże największym zagrożeniem, jakie czyha na robiących zakupy kartą kredytową jest… nadmiar. Chociaż może wydać się to absurdalne dla niektórych z nas, nieumiarkowanie w robieniu zakupów to nie tylko wada kobiet, ale i nawet choroba. Największym minusem w kartach kredytowych jest bowiem to, że poprzez obracanie z taką łatwością wirtualnymi pieniędzmi możemy zbyt łatwo stracić poczucie ich upływu. Dlatego też w takiej sytuacji najrozsądniejszym wyjściem jest ustawianie tak zwanych limitów gotówkowych, których przekroczenie będzie niemożliwe. W ten oto sposób możemy łatwo i bezproblemowo wystrzec się zarówno przed zakupoholizem, jak i przed niepotrzebnym wydawaniem pieniędzy. Dlatego też, jak to widać na podstawie przytoczonych przykładów, karta kredytowa, chociaż wydaje się być bezpiecznym i wygodnym środkiem płatności, powinna być używana z rozsądkiem i z uwagą przez użytkownika, gdyż może czasami wyrządzić więcej kłopotów niż pożytku. Dlatego tak istotnym jest, aby być uważnym i przezornym. Cokolwiek więc nie zamierzamy, używać kart płatniczych czy zostać przy tradycyjnych transakcjach gotówkowych, nie należy się zniechęcać do żadnego z nich.

Noc zakupów

Opublikowano 1 września 2010

10Wśród naprawdę masowej ilości imprez oraz happeningów, które organizowane są przeważnie w celu przyciągnięcia klientów do sklepów, te wyglądają nadzwyczaj bujnie. Mimo że godzina 22 nie sprzyja nocnym wycieczkom, wiele centrów handlowych oraz galerii, w głównej mierze, tych z największych polskich, jak i zagranicznych miast urządzają sezonowe wyprzedaże, znane pod hasłem nie innym, jak po prostu noc zakupów. Genezy takiego terminu zbyt wiele wyjaśniać nie trzeba, jest noc, są sklepy, i są klienci. Zasady są proste, to nie żaden wyścig, towary, które na co dzień widujemy z przywieszonymi wyższymi cenami, magicznie tanieją. Zabiegi takie mają zachęcić klientów do korzystania z okazji nabycia towaru po oczywiście niższej cenie, ale i przyciągnąć uwagę do marek, które w ciągu dnia zazwyczaj podziwia się zza sklepowej witryny. Sam zabieg wyprzedaży przyniósłby zapewne większy skutek, gdyby cały happening dział się w godzinach popołudniowych. Jednakże sprzedawcy oraz producenci nie należą do najgłupszych. Wysoko obniżone towary, które na co dzień przynoszą spore zyski nie wpływają korzystnie na utarg. Stąd tak późna pora. Najbardziej wytrwali zakupoholicy są w stanie spędzić naprawdę wiele czasu w galeriach, niezależnie od pory dnia. Nic więc dziwnego, że noce zakupów z edycji na edycję przyprowadzają coraz większe rzesze klientów. Zastanówmy się jednak najpierw, co to dla nas, konsumentów oznacza. Nocne wyprzedaże to w pewnym sensie czas okazji. Można to traktować również jako dobrą zabawę, noce zakupów uznawane są przecież za formę nowoczesnej rozrywki. Dlatego też nic dziwnego, ze udało się w tak łatwy sposób zaadaptować ten pomysł w naszym kraju. Jak powszechnie wiadomo, idea nocnego robienia zakupów i korzystania z takich szalonych niemalże wyprzedaży nie jest pomysłem polskich speców od marketingu. Wszystko, co zaskakujące, bierze się zazwyczaj zza naszej zachodniej granicy, i nie inaczej było tym razem. To bowiem Amerykanie słyną na całym świecie z nocnych wyprzedaży. O najgłośniejszych z nich słychać jest niejednokrotnie w mediach. Odbywają się one najczęściej w okresie przed i poświątecznym, wtedy kiedy rzeczywiście mamy do czynienia z wielkim boomem na tę część naszego życia. Co więc warto zapamiętać? Z pewnością fakt, iż nocne wyprzedaże mają znacznie bardziej korzystne ceny aniżeli klasyczne przeceny sezonowe. To chyba jeden z największych plusów całej tej eskapady. Oczywiście, jak każda wyprzedaż, i ta może nas nieco zgubić w świecie zakupów. To, ze towary są tańsze wcale nie oznacza, że jeśli kupimy ich dużo to na tym nie stracimy. Wręcz przeciwnie, sprzedawcy biorący udział w nocy zakupów liczą na takie rozumowanie, to jest bowiem jedna z ich szans na większy zarobek. Jak więc widać w powyższym artykule zakupy, niezależnie od tego czy wykonywane nocą czy za dnia, potrafią czasami zamieszać nam w głowach. Im więcej ciekawych chwytów, tym łatwiej jest się nam na nie nabrać. Warto zatem zachować umiar w tym jak kupujemy i ile, a z pewnością nie będziemy musieli narzekać na braki w naszych portfelach po powrocie z centrum handlowego.