Zakupoholizm
Galerie oraz wszelkiego rodzaju centra handlowe stanowią niekiedy istną rozrywkę dla ludzi w każdym wieku. Chociaż jest to z pewnością miejsce, które posiada niezliczone zasoby sklepów, można się niejednokrotnie świetnie tu bawić. Inną rzeczą jest jednak, kiedy taka szumnie zwana rozrywka zaczyna wymykać się spod kontroli. Może wydawać się to na pierwszy rzut oka nieco śmieszne, jednakże osoby nie potrafiące odnaleźć pewnej granicy pomiędzy czasem spędzanym w galeriach, a zwyczajną rzeczywistością w domu, czy w pracy, narażone są na pewien problem, który ze względu na swoją zabawnie mogącą brzmieć nazwę wydaje się być nieco lekceważony. Mowa oczywiście o zakupoholiźmie. Jak każde znane nam uzależnienie, dotyka ono osoby w różnym wieku oraz płci. Mówi się jednak, że to kobiety, ze względu na mniejszą siłę woli częściej padają niejako ofiarą zakupów. Brzmi to z pewnością zabawnie dla wielu z nas, jednak osobom, które chociaż raz zetknęły się z takim problemem, pewnie nie jest zbytnio do śmiechu. Pod nazwą, która nijak nie jest stanie obudzić w ludziach grozy, kryje się bardzo silna przypadłość polegają w gruncie rzeczy na chronicznym robieniu zakupów. Zakupoholicy są bowiem takimi ludźmi, którzy za podstawowy cel w życiu stawiają nabycie nowych, czasami nawet niepotrzebnych w gruncie rzeczy przedmiotów. Ostatecznie kończy się na tym, że osoba uzależniona od robienia zakupów zaniedbuje swoje codzienne zajęcia tylko po to, by udać się do galerii, centrum handlowego czy sklepu, i kupić sobie cokolwiek, a nawet dużo więcej niż tylko tę jedną rzecz. Jednakże zakupy nie stanowią największego problemu. Posiadanie mnóstwa ubrań z pewnością nie jest przecież chorobą. Rzeczą najbardziej istotną w całej sprawie zakupoholizmu jest oczywiście portfel. Osoby cierpiące na tą chorobę, bo uzależnienie to można z powodzeniem określić mianem schorzenia, narzekają przede wszystkim na brak funduszy. Nie jest to nic dziwnego, skoro każdą, nawet najmniejszą pomoc materialną są w stanie wydać na kolejne i kolejne zakupy. W ten sposób spirala zdarzeń się nakręca. Co jednak zrobić, aby w takie uzależnienie nie popaść? Grunt to znać umiar. Można sobie ustalać pewne granice wydatków, i na ich właśnie podstawie rozdysponowywać funduszami na zakupy. Nie ma bowiem mowy o całkowitym zakazie robienia zakupów, jest to nie tylko głupie, ale i trochę niedorzeczne. Inaczej jednak, kiedy mamy do czynienia z osobą uzależnioną. Pewne jest jedno, samemu nie dadzą sobie rady. Silna wola niekiedy może nie wystarczyć, nie mówiąc już o samym fakcie zauważenia problemu. Niesłychanie łatwiej jest oceniać sytuację stojąc z boku, a zdecydowanie trudniej pogodzić się z samym faktem uzależnienia. Osoby cierpiące niejako na zakupoholizm powinny liczyć na pomoc oraz wsparcie bliskich. Może nie jest to problem tak samo destrukcyjny, jak uzależnienia alkoholowe czy narkotykowe, ale nie powinno się go lekceważyć jedynie ze względu na jego pewną wewnętrzną śmieszność. Warto zatem uważać na potencjalne zagrożenia, wypływające z problemu zakupów.