Marketing górą
Jak powszechnie wiadomo, aby dobrze produkt sprzedać, należy najpierw przekonać klientów do kupna. Nie ma bowiem mowy o wypuszczeniu na rynek takich produktów, które nie znajdą wśród konsumentów swojego grona odbiorców. Pomijając bowiem istotę konkurencji, produkty niepotrzebne, zbyt drogie, bądź takie, o których nikt nie słyszał są zdecydowanie rzadziej wybieranymi spośród innych, aniżeli te, o których coś wiemy. Warto jest więc zadbać o to, by zwrócić uwagę klienta. I to właśnie jest zadaniem działu, który zwie się marketingiem. Osoby, które znają się na rzeczy mogą zgodzić się ze mną iż marketing, a co za tym idzie, reklama, dialog z klientem, budowanie z nim więzi i relacji, jest niczym jedna wielka gra. Trzeba wiedzieć, za jakie sznurki pociągać, aby możliwie jak najwięcej wyciągnąć. Podstawowym trickiem, jaki stosowany jest w ramach promocji artykułów i usług, jest jednak reklama. To ona pozwala nam, konsumentom, dowiadywać się o produkcie. Im więcej i częściej coś jest reklamowane w mediach, tym rośnie nasza świadomość w względem marki. Nazwy, słyszane w radiu wydaja się być bardziej zapamiętałe, a obrazy z reklamy staja nam przed oczami, kiedy to na półkach sklepowych czy wieszakach widzimy oferowane nam w reklamie produkty. To jest bowiem największym i najlepiej działającym trickiem bądź też chwytem marketingowym. Dzieje się tak, ponieważ człowiek w głównej mierze opiera się na wrażeniach odbieranych zmysłami. Coś co ładnie pachnie, dobrze wygląda, przyjemnie brzmi będzie częściej kupowane od artykułów o nijakim zapachu czy kiepskim wyglądzie. Dużą rolę odgrywa również nasza pamięć. Istotne jest bowiem to, by jak najgłębiej wbić się w umysł konsumenta, sprawiając, by jak najszybciej powiązał markę z dobrą jakością. Kiedy tak się właśnie stanie połowa marketingowego sukcesu zostaje osiągnięta. Dlatego właśnie w wielu sklepach, czy supermarketach odbywają się akcje, gdzie klient robiący zakupy może spróbować jedzenia, skorzystać z zalet sprzętów, czy też wygrać coś poprzez kupno danego przedmiotu. I tu pokazuje się nam kolejny trick, mianowicie oddziaływanie na naszą psychikę poprzez możliwość wzbogacenia się. Inaczej odnosimy się bowiem do tych produktów, których kupno, poza codziennymi potrzebami, pozwoli nam na zdobycie czegoś jeszcze. Czasami jest to wewnętrzna satysfakcja z drobnej wygranej, czasami dodatkowy artykuł, za który oczywiście nie musimy płacić. Tak więc zakupy, które robimy i za które możemy otrzymać dodatkowe korzyści również pozytywnie oddziałują na nasza chęć powielania takiego wzorca. Dodajmy do tego kolorowe reklamy w środkach masowego przekazu, które to chyba pełnia największa rolę w całym marketingowym przedsięwzięciu. Produkty, które łatwo kojarzymy z telewizyjnymi reklamami częściej są przez nas wybierane w sklepach, co pokazują również statystyki. Aby więc wszystko łącznie podsumować, gdyby nie marketing i sprawdzone tricki reklamowe, które bez wątpienia oddziałują na wyobraźnie klientów, mało znane produkty prawdopodobnie miałyby mniejszą siłę przebicia pośród znanych marek.
Niekiedy dzieje się tak, że podczas robienia codziennych zakupów wielu z nas staje przed dylematem, który dotyczy tego, co i w jakiej ilości kupić. Różnorodność wszelakich ofert z dnia na dzień coraz szybciej rośnie, a coraz to większe promocje niektórych artykułów zdecydowanie sprzyjają omamianiu klientów. Im bowiem więcej napisów „promocja” widzą nasze ocz6y tym łatwiej ulegamy pokusie zakupu. Co jednak, kiedy okazuje się, że to co tańsze niekoniecznie oznacza również dobre? Bywa bowiem i tak, że sklepy, aby pozbyć się towaru, który nie jest wybierany przez konsumentów, obniża jego cenę, aby sprawić, by stał się chociaż odrobinę bardziej atrakcyjny. Klientom nie chce się często sprawdzać tego, z jakich przyczyn cenę towaru obniżono, a co za tym idzie, kierują się jedynie wrażeniami wzrokowymi, a równie często zawartością ich własnych portfeli. Ceny produktów coraz bardziej rosną, a to nie podoba się społeczeństwu. To co kiedyś przeciętna rodzina wydawała na wyżywienie, dziś w podstawowych rozrachunkach znacznie przekracza ten pułap. Świdrujące nasze portfele stawki VAT, które od bieżącego roku poszły nieco w górę również dają o sobie znać. W efekcie coraz częściej rezygnujemy niestety z produktów lepszej jakości i to przede wszystkim dlatego, ze za mniejszą cenę możemy nabyć więcej tego typu dóbr. Niekiedy takie oszczędzanie odbywać się może kosztem naszego zdrowia, produkty tańsze, wykonane są niekiedy z gorszych materiałów, które dodatkowo nieprawidłowo używane stanowić mogą na nasze nieszczęście pewne zagrożenia. Co zatem zrobić, żeby nie szukać tak desperacko oszczędności na produktach? Przede wszystkim opłacalnym zabiegiem dla nas jest porównywanie produktów. Niekiedy bowiem bardziej opłacalne dla nas, klientów, będzie sprawdzenie pewnych parametrów dotyczących kupowanych przez nas artykułów. Oczywiście metody takie tyczą się przeważnie produktów spożywczych. Opakowania opakowaniom nie zawsze są równe, warto więc porównać ceny po przeliczeniu ich na wielkość zakupionego towaru. W ten sposób unikniemy sytuacji, kiedy to kupujemy zbyt dużo towaru, tylko dla tego, że wydawał nam się tańszy, bo było go więcej. Oczywiście zakupy, które podlegają ilościowym rabatom, często rzeczywiście okazują się nieco tańsze. Cóż jednak z tego, kiedy zbyt wiele towaru nie jest nam w danej chwili zbytnio potrzebne i jego nadmiar i tak wyrzucamy do śmietnika. Istotne jest więc kupowanie artykułów przede wszystkim z głową. Stawianie na ilość, a nie jakość w niektórych przypadkach może wcale nie przysporzyć nam oszczędności, a wręcz przeciwnie. Warto także jest porównywać ze sobą produkty, nie tylko pod względem ich ceny, ale i objętości. No i oczywiście, co równie ważne, nie powinniśmy oszczędzać na wszystkim. Czasami, na przykład w przypadku choroby, takie oszczędności, które odbić się mogą na naszym zdrowiu, zdecydowanie nie należą do korzystnych. Warto zatem przemyśleć kiedy rzeczywiście warto gonić za promocjami i rabatami, a kiedy takie zabiegi nie są konieczne.